

Kochający rodzice chcą zawsze dla swojego dziecka wszystkiego, co najlepsze. Potrzeba ta jest szczególnie silna w przypadku maluszków, cierpiących na napady padaczkowe. Te bywają na tyle niebezpieczne, że wymagają stałej pomocy i wsparcia ze strony osób dorosłych.
Co po takiej diagnozie powinni wiedzieć rodzice (w tym rodzice zdrowych dzieci, które mają kontakt z chorymi rówieśnikami)? Jakie specjalne potrzeby edukacyjne mają takie przedszkolaki i w jaki sposób powinna przebiegać współpraca z wychowawcami? Odpowiadamy!
Spis treści
TogglePadaczka (inaczej epilepsja) to przewlekła choroba neurologiczna, charakteryzująca się nawracającymi napadami drgawkowymi lub innymi zaburzeniami neurologicznymi (te w dużym uogólnieniu wynikają z nagłych, nadmiernych wyładowań elektrycznych w mózgu).
Jej pierwsze objawy zazwyczaj pojawiają się w dzieciństwie.[1] To właśnie wtedy rodzice ponoszą główną odpowiedzialność za leczenie – realizują zalecenia lekarskie i aktywnie uczestniczą w terapii. Ich rola nie ogranicza się wyłącznie do wsparcia organizacyjnego – to oni dostarczają informacji o przebiegu choroby, obserwują reakcje dziecka na leczenie i przekazują lekarzowi oraz pedagogom cenne wskazówki.
Choroba ta mieć różne przyczyny – od genetycznych, przez urazy, po infekcje – i może przybierać bardzo zróżnicowane formy, od krótkotrwałego „zamyślenia” (tzw. napady nieświadomości), po pełne napady toniczno-kloniczne (drgawkowe).
Objawy padaczki to głównie:
Warto nadmienić, że skala i rodzaj napadów uzależniony jest od typu padaczki. Tak oto napady ogniskowe proste sprawiają, że pociecha jest przytomna i pamięta napad, objawy mogą obejmować np. drżenie jednej kończyny, zaburzenia wzrokowe lub słuchowe, uczucie déjà vu. Złożone z kolei charakteryzują się tzw. pustym wzrokiem, a dziecko po napadzie bywa zdezorientowane.
Napady uogólnione toniczno-kloniczne (grand mal) to natomiast klasyczne napady z utratą przytomności, sztywnością ciała (faza toniczna), po której następują rytmiczne drgawki (faza kloniczna), a atomiczne wyróżnia jedynie nagła utrata napięcia mięśniowego, prowadząca np. do upadku.
Rodzic powinien nie tylko porozmawiać z pedagogami, ale także przygotować samo dziecko do nowego środowiska i wyzwań z tym związanych. Kluczowe jest więc m.in.:
W dużym uogólnieniu przyjmuje się, że kluczowe jest spełnienie kryteriów, o których mowa w regulaminie przedszkola. Przyjmuje się jednak, że warunki te są bliźniacze do rekrutacji dzieci zdrowych, z wyraźnym wskazaniem problemów zdrowotnych.
Instytut Matki i Dziecka podkreśla, że dzieci chore na padaczkę wymagają odpowiedniego środowiska do rozwoju i nauki. To powinno być pozbawione bodźców wywołujących napad — tj. migających świateł czy stresu. Dodatkowo niektórzy uczniowie z padaczką mogą wykształcić fałszywe i negatywne przekonania na swój temat, dlatego też tak ważne jest wsparcie merytoryczne i emocjonalne. Przy tym wszystkim maluch musi być traktowany tak jak pozostali uczniowie i wspierany w czynnym uczestnictwie w życiu klasy i szkoły. [2]
Niezmiennie kluczową rolą w procesie edukacji i adaptacji pełnią rodzice. To oni powinni porozmawiać z dzieckiem o nadchodzących zmianach, wyjaśnić zasady panujące w nowym środowisku i jednocześnie nauczyć komunikacji i zgłaszania gorszego samopoczucia. Warto nauczyć malucha szybkich i prostych komunikatów, samodzielności oraz świadomego unikania bodźców wyzwalających atak padaczki.
Maluch, z racji swojego stanu zdrowia, musi zachować szczególną ostrożność. Kluczowe jest nie tylko podawanie leków, ale także unikanie bodźców, które mogłyby wyzwolić atak.
Podstawą jest terapia, rehabilitacja i uspołecznienie, dzięki któremu dziecko naturalnie funkcjonuje wśród rówieśników. Mitem jest, że chorego malucha należy trzymać “pod kloszem”. Specjaliści podkreślają, że niezwykle ważne jest zapewnienie normalnych warunków do nauki i aktywności fizycznej. Wspomniane już badania wykazały, że wśród uczniów z padaczką: 63% uczestniczyło w zajęciach WF bez ograniczeń, 31% miało pewne ograniczenia, a jedynie 6% było całkowicie zwolnionych z tych zajęć. [2]
Pielęgniarka szkolna i nauczyciele powinni [2]:
Wyniki badań przeprowadzonych w 2016 r. w ramach międzynarodowego projektu EPISCHOOL – Pokonajmy bariery razem! w reprezentatywnej grupie nauczycieli w Polsce i Czechach wskazały, że około 70% nauczycieli uznało, że ma małą lub bardzo małą wiedzę o padaczce. Jeszcze więcej z nich (80%) zainteresowana jest pogłębieniem wiedzy w tym zakresie, w tym interesuje ich szkolenie z pierwszej pomocy.
To rodzic wie o swoim dziecku jak najwięcej, dlatego też podstawą nauki, rozwoju i opieki malca jest współpraca na linii nauczyciel-rodzic. To właśnie opiekunowie powinni przekazać kadrze placówki pełne informacje na temat rodzaju napadów, możliwych objawów, stosowanego leczenia i planu działania w razie ataku. Z kolei nauczyciele powinni wykazać się otwartością, zaangażowaniem i gotowością do nauki procedur postępowania. Wartościowy jest więc: regularny kontakt, wymiana obserwacji i wspólne reagowanie na potrzeby dziecka pomagają w budowaniu wzajemnego zaufania i tworzeniu bezpiecznego środowiska edukacyjnego.
Dzięki znajomości diagnozy nauczyciele mogą rozpoznać pierwsze objawy napadu, odpowiednio zareagować i zminimalizować ryzyko powikłań. Wiedza o przebiegu choroby, rodzaju stosowanego leczenia oraz indywidualnych potrzebach dziecka pozwala na dostosowanie codziennej opieki, oraz zajęć edukacyjnych do jego możliwości. Dodatkowo jasna komunikacja sprzyja budowaniu atmosfery zaufania i współpracy pomiędzy rodzicami a personelem placówki, co ma ogromne znaczenie dla rozwoju emocjonalnego dziecka i jego poczucia bezpieczeństwa.
Po ustąpieniu drgawek pozostań z dzieckiem i zapewnij mu spokój – może być zdezorientowane lub senne, dlatego nie zostawiaj go samego.
Dziecko z padaczką zwykle potrzebuje wsparcia ze strony psychologów i pedagogów. Dotyczy to nie tylko indywidualnego podejścia, które uwzględniłoby potrzeby emocjonalne i poznawcze dziecka, ale także terapii, która pomogłaby dziecku zrozumieć chorobę i zbudować poczucie bezpieczeństwa. Pomocny także może być regularny kontakt nauczycieli z rodzicami oraz specjalistami (np. neurologiem, pedagogiem specjalnym).
Uspołecznienia dziecka z padaczką sprawia, że maluch ma silne poczucie akceptacji i przynależności do grupy rówieśniczej. Ponadto uczy się empatii wśród dzieci poprzez rozmowy i bajki terapeutyczne dotyczące odmienności i zrozumienia. Rolą nauczycieli jest więc obserwacja relacji dziecka z innymi oraz reagowanie na ewentualne sygnały wykluczenia czy niepokoju.
[1] Rozenek, H., & Owczarek, K. (2008). Padaczka u dziecka i jej wpływ na wybrane aspekty funkcjonowania rodziny. Neurol. Dziecięca, 17, 55-59.
[2] UCZEŃ CHORY NA PADACZKĘ JAK WSPIERAĆ JEGO EDUKACJĘ, ROZWÓJ I ZDROWIE. PORADNIK DLA NAUCZYCIELI, EPISCHOOL

Wyprawka do przedszkola - o czym trzeba pamiętać